o tym jak pieknie odzyskac nadzieje.. i upajac sie nią jak kroplami deszczu....
RSS
wtorek, 07 października 2008
Po drugiej stronie...

Po drugiej stronie...

 

Dziekuje A. dalaś mi kawalek nadzieji ..

 

zmienilam sie..

zmienil się swiat..

i ja calkowicie inna.

troche cierpiaca.. na pewno obojetna..

choc serce krwawi na ludzkie cierpienie..

ale bez motywacji do dzialania..

Moze to sie zmieni...

 

może odnajde  siebie sprzed 3 a moze 5 lat.

kiedy to nadzieja na lepszy swiat przyslaaniala wszystko..

starszne smoki nie byly straszne.

 

 

a ja zamknieta przeciez w wieży..

 

 

ps. A. dajes zogromna nadzieje...

.

11:42, shameeka
Link Komentarze (1) »
środa, 17 października 2007
co dalej??
„Powiedz mi jaka jest różnica
między nadzieją, a oczekiwaniem
bo moje serce tego nie rozumie
Ciągle się rani o szkło oczekiwania
ciągle się gubi we mgle nadziei...”

Anna Kamieńska
11:54, shameeka
Link Komentarze (4) »
wtorek, 28 sierpnia 2007
38 dni juz po...ślubie...
zalatana zaganiana...
przeszczęśliwa..
nadal w doroslej bajce.. trwam


obok pierścionka przybyla zlota obrączka..
nadal dumnie krocze choć już nie z taką dziecięca radością
myśle że doroslam.. tyko nie wiem na ile :)
ale wiem że już się dużo zmienilo.
a to dopiero przecież początek

nadal mieszkamy raz u jednych raz u drugich rodziców
remontujemy mieszkanie, nie mogąc doczekać się dnia
gdy zaczniemy tylko nasze wsólne życie
a pewnego dnia i we trójke...


a na tę chwilę wszystko lśni...

11:30, shameeka
Link Komentarze (6) »
niedziela, 27 maja 2007
7 lat minelo....
7 lat temu pierwszy raz calowalam jego usta
i kto by pomyślal ze chlopak wypatrzony na korytarzu w szkole
zostanie moim mężem..


pomimo wzlotów i upadków jesteśmy razem.
drogi byly kręte
liczne przeszkody na naszej drodze..
liczni ludzie
zaprowadzili nas do tego miejsca
gdzie zaczynamy budować nasze wspólne życie
nasze wspólne szczęście
11:00, shameeka
Link Komentarze (3) »
wtorek, 10 kwietnia 2007
102 dni....
ale ten czas leci.
za szybko. wszystko za szybko sie dzieje...
suknia kupiona. zaproszenia zamawiamy w piatek.
zakochana...
w wekend majowy zaczynamy roznosic zaproszenia :)
tylko slonca.. brak...
12:23, shameeka
Link Komentarze (1) »
wtorek, 06 lutego 2007
"Cztery umowy Tolteków"
Cztery umowy Tolteków

Bądź nieskazitelny w słowach.
Mów spokojnie. Mów tylko to, co myślisz.
Unikaj używania słowa przeciwko sobie lub by plotkować o innych.
Wykorzystaj moc Twoich słów tak, by prowadziły do prawdy i miłości.

Nie bierz nic do siebie.
Nic, co robią inni, nie dzieje się z Twojego powodu.
To, co inni mówią bądź robią, jest projekcją ich własnego snu.
Jeśli będziesz odporny na opinie i działania innych, nie staniesz się ofiarą
niepotrzebnego cierpienia.

Nie zakładaj nic z góry.
Znajdź odwagę, by zadawać pytania i wyrazić to,
czego naprawdę pragniesz.
Porozumiewaj się z innymi tak jasno,
jak tylko potrafisz, aby uniknąć nieporozumień,
smutku i rozczarowań.
Stosując się tylko do tej jednej zasady,
możesz całkowicie odmienić swe życie.

Rób wszystko najlepiej, jak potrafisz.
Twoje „najlepiej” będzie stale ulegać zmianie. Będzie inne, kiedy jesteś zdrowy,
i inne, gdy jesteś chory. We wszystkich okolicznościach po prostu rób wszystko
najlepiej, jak potrafisz, a unikniesz samoosądzania, potępienia siebie i żalu.
[Don Miguel Ruiz „Cztery umowy. Księga mądrości Tolteków”]
15:29, shameeka
Link Komentarze (1) »
piątek, 02 lutego 2007
upajam sie cisza...
pierwszy weekend bez niego

tutaj, wtym domu...

troche pusto...

ale tak cicho i spokojnie...

czy polubie te samotnosc... chwilowa??

troche niepewności i strachu...

upijajac wino upajam sie cisza....
20:59, shameeka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 stycznia 2007
i przyjdzie tesknota za tym co bylo....
uradowana i przejeta slubem. tak pieknie ma byc.. ale.. przeciez.. co ze mna.. co zmoim miejscem- pokojem u rodzicow, ktore od zawsze bylo azylem.. schronieniem zlych chwil.. gdzie czuje sie taka bezpieczna.. gdzie dalej leza dwa miski na lozku.. i wyczekuja mego powrotu.. co z dziedwczynkami , ktore mieszkaja pietro nizej.. nie bedzie juz wyczekiwania kiedy ciocia wroci.., niebedzie juz skarbow cioci ( bo przeciez zabiore je ze soba do swojego domu) gdzie beda usciski.. gdzie pragnienia i tesknoty ze jak wracam lece od razu do nich.. aby je wysciskac.. nie dojrzalam jeszcze do samodzielnosci.. do tego aby to zostawic. dopiero dzisiejszej nocy sobie uswiadomilam.. ze to juz wszystko za mna.. uswiadomilam sobie ze za kilka miesiecy.. bedzie sie trzeba ztym pozegnac i powiedziec - tak jestem dorosla..
13:23, shameeka
Link Komentarze (3) »
wtorek, 16 stycznia 2007
w poszukiwaniu ciepla...
schorownaa :( z bolacym gardlem.. cieknacym nosem.. pragne czyjegos dotyku... zwalszcza dzis... na dzis jebiga w zyciu.. jutro bedzie lepiej?? ktos zrobi herbatke?? i wycisnie sok z cytryn...??
12:52, shameeka
Link Komentarze (4) »
wtorek, 26 grudnia 2006
spokoj w sercu mam...
spokoj i cisze.. w sercu mam. czuje sie dzis taka bezpieczna i taka szczesliwa. po swietach. po dwoch wigiliach. po nocy spedzonej u niego. po rodzinnym sniadaniu. juz czuje sie czescia jego rodziny. tak czuje sie juz jego rodzina. jego przyszla zona.. te swieta daly mi takie poczucie ze On jest. i ze On bedzie... ze On jest moj.. ze nalezy do mnie a ja do niego.. i taka pustka zostala ze juz musial dzis wrocic do siebie.. ale jeszcze 6 miesiecy 3 tygodnie i 4 dni.. i bede juz Pania M. :)
20:39, shameeka
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3
adopt your own virtual pet!