|
o tym jak pieknie odzyskac nadzieje.. i upajac sie nią jak kroplami deszczu....
wtorek, 07 października 2008
Po drugiej stronie...
Po drugiej stronie...
Dziekuje A. dalaś mi kawalek nadzieji ..
zmienilam sie.. zmienil się swiat.. i ja calkowicie inna. troche cierpiaca.. na pewno obojetna.. choc serce krwawi na ludzkie cierpienie.. ale bez motywacji do dzialania.. Moze to sie zmieni...
może odnajde siebie sprzed 3 a moze 5 lat. kiedy to nadzieja na lepszy swiat przyslaaniala wszystko.. starszne smoki nie byly straszne.
a ja zamknieta przeciez w wieży..
ps. A. dajes zogromna nadzieje... .
środa, 17 października 2007
co dalej??
„Powiedz mi jaka jest różnica między nadzieją, a oczekiwaniem bo moje serce tego nie rozumie Ciągle się rani o szkło oczekiwania ciągle się gubi we mgle nadziei...” Anna Kamieńska
wtorek, 28 sierpnia 2007
38 dni juz po...ślubie...
zalatana zaganiana... przeszczęśliwa.. nadal w doroslej bajce.. trwam obok pierścionka przybyla zlota obrączka.. nadal dumnie krocze choć już nie z taką dziecięca radością myśle że doroslam.. tyko nie wiem na ile :) ale wiem że już się dużo zmienilo. a to dopiero przecież początek nadal mieszkamy raz u jednych raz u drugich rodziców remontujemy mieszkanie, nie mogąc doczekać się dnia gdy zaczniemy tylko nasze wsólne życie a pewnego dnia i we trójke... a na tę chwilę wszystko lśni...
niedziela, 27 maja 2007
7 lat minelo....
7 lat temu pierwszy raz calowalam jego usta i kto by pomyślal ze chlopak wypatrzony na korytarzu w szkole zostanie moim mężem.. pomimo wzlotów i upadków jesteśmy razem. drogi byly kręte liczne przeszkody na naszej drodze.. liczni ludzie zaprowadzili nas do tego miejsca gdzie zaczynamy budować nasze wspólne życie nasze wspólne szczęście
wtorek, 10 kwietnia 2007
102 dni....
ale ten czas leci. za szybko. wszystko za szybko sie dzieje... suknia kupiona. zaproszenia zamawiamy w piatek. zakochana... w wekend majowy zaczynamy roznosic zaproszenia :) tylko slonca.. brak...
wtorek, 06 lutego 2007
"Cztery umowy Tolteków"
Cztery umowy Tolteków Bądź nieskazitelny w słowach. Mów spokojnie. Mów tylko to, co myślisz. Unikaj używania słowa przeciwko sobie lub by plotkować o innych. Wykorzystaj moc Twoich słów tak, by prowadziły do prawdy i miłości. Nie bierz nic do siebie. Nic, co robią inni, nie dzieje się z Twojego powodu. To, co inni mówią bądź robią, jest projekcją ich własnego snu. Jeśli będziesz odporny na opinie i działania innych, nie staniesz się ofiarą niepotrzebnego cierpienia. Nie zakładaj nic z góry. Znajdź odwagę, by zadawać pytania i wyrazić to, czego naprawdę pragniesz. Porozumiewaj się z innymi tak jasno, jak tylko potrafisz, aby uniknąć nieporozumień, smutku i rozczarowań. Stosując się tylko do tej jednej zasady, możesz całkowicie odmienić swe życie. Rób wszystko najlepiej, jak potrafisz. Twoje „najlepiej” będzie stale ulegać zmianie. Będzie inne, kiedy jesteś zdrowy, i inne, gdy jesteś chory. We wszystkich okolicznościach po prostu rób wszystko najlepiej, jak potrafisz, a unikniesz samoosądzania, potępienia siebie i żalu. [Don Miguel Ruiz „Cztery umowy. Księga mądrości Tolteków”]
piątek, 02 lutego 2007
upajam sie cisza...
pierwszy weekend bez niego tutaj, wtym domu... troche pusto... ale tak cicho i spokojnie... czy polubie te samotnosc... chwilowa?? troche niepewności i strachu... upijajac wino upajam sie cisza....
piątek, 26 stycznia 2007
i przyjdzie tesknota za tym co bylo....
uradowana i przejeta slubem. tak pieknie ma byc.. ale.. przeciez.. co ze mna.. co zmoim miejscem- pokojem u rodzicow, ktore od zawsze bylo azylem.. schronieniem zlych chwil.. gdzie czuje sie taka bezpieczna.. gdzie dalej leza dwa miski na lozku.. i wyczekuja mego powrotu.. co z dziedwczynkami , ktore mieszkaja pietro nizej.. nie bedzie juz wyczekiwania kiedy ciocia wroci.., niebedzie juz skarbow cioci ( bo przeciez zabiore je ze soba do swojego domu) gdzie beda usciski.. gdzie pragnienia i tesknoty ze jak wracam lece od razu do nich.. aby je wysciskac..
nie dojrzalam jeszcze do samodzielnosci.. do tego aby to zostawic. dopiero dzisiejszej nocy sobie uswiadomilam.. ze to juz wszystko za mna.. uswiadomilam sobie ze za kilka miesiecy.. bedzie sie trzeba ztym pozegnac i powiedziec - tak jestem dorosla..
wtorek, 16 stycznia 2007
w poszukiwaniu ciepla...
schorownaa :( z bolacym gardlem.. cieknacym nosem.. pragne czyjegos dotyku... zwalszcza dzis...
na dzis jebiga w zyciu..
jutro bedzie lepiej?? ktos zrobi herbatke??
i wycisnie sok z cytryn...??
wtorek, 26 grudnia 2006
spokoj w sercu mam...
spokoj i cisze.. w sercu mam.
czuje sie dzis taka bezpieczna i taka szczesliwa.
po swietach.
po dwoch wigiliach.
po nocy spedzonej u niego.
po rodzinnym sniadaniu.
juz czuje sie czescia jego rodziny.
tak czuje sie juz jego rodzina.
jego przyszla zona..
te swieta daly mi takie poczucie ze On jest. i ze On bedzie...
ze On jest moj..
ze nalezy do mnie a ja do niego..
i taka pustka zostala ze juz musial dzis wrocic do siebie..
ale jeszcze 6 miesiecy 3 tygodnie i 4 dni..
i bede juz Pania M. :)
|
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
A.
Moja muzyka
Moje czytadełka
Szablony na bloga
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||